Każdego dnia kupujemy wiele różnych produktów, których potrzebujemy do zaspokojenia rozmaitych potrzeb. Część z nich jest nam niezbędna do funkcjonowania, ale są i takie, które zaspokajają nasze zachcianki, podkreślają nasz status społeczny, zawód czy pochodzenie. Poza tym wszyscy lubimy otaczać się wyjątkowymi rzeczami, choć dla każdego oznacza to co innego. Jedni kochają antyki, inni cenną biżuterię, a jeszcze inni kolekcjonują monety lub dzieła sztuki. Nie brakuje także miłośników luksusowych samochodów, którzy dla swojej pasji są naprawdę w stanie wiele poświęcić i zrobią wszystko, by tylko mieć w garażu kolejny wymarzony model. Większość z nas nie zarabia jednak milionów i musi zadowolić się mniej kosztownymi autami, co nie oznacza jednak, że poprzestajemy na jakimkolwiek modelu. Mimo ograniczonego budżetu, staramy się znaleźć takie auto, które spełni większość naszych potrzeb, będzie w dobrym stanie technicznym i zadowoli nas swoim wyglądem i wyposażeniem. Gdy już wybierzemy go spośród setek innych i będziemy pewni, że o taki model nam chodziło, pozostaje ustalić cenę i zadbać o wszystkie szczegóły zakupu. Niezwykle ważna jest umowa kupna – sprzedaży. W celu jej sporządzenie nie trzeba odwiedzać już prawnika, bo gotowe umowy kupna samochodu znajdziemy w Internecie. Trzeba tylko zadbać o ich prawidłowe wypełnienie, bo pomyłki mogą nas w przyszłości wiele kosztować. Umowę zawsze sporządzamy w dwóch egzemplarzach, jedną dla siebie, drugą dla osoby sprzedającej, określamy w niej cenę zakupu i pilnujemy podpisów, bo bez nich umowa jest nieważna. Jeżeli występują współwłaściciele ich także trzeba w niej uwzględnić. Umowa kupna – sprzedaży jest bardzo ważnym dokumentem, dlatego nie wolno jej zgubić, ponieważ w konfliktowych sytuacjach to dzięki niej możemy dochodzić swoich praw przed sądem. Oprócz tego, że zabezpiecza nasze interesy, jasno też określa, że jesteśmy właścicielami samochodu. Jest to bardzo ważne w przypadku, gdy zbywca po jakimś czasie zacznie sobie rościć prawa do naszego samochodu lub utrzymywać, że wcale nam go nie sprzedał, a w jego posiadanie weszliśmy w nielegalny sposób.